Wiosna już nadeszła 🙂 Pierwsze ciepłe dni mamy już za sobą. Coraz więcej ciałka można pokazać… a nie zawsze się chce. Bo tu coś za bardzo odstaje, a to się zrobiło za ciasne… Nie przejmuj się tym!

Pora na akceptację swojego ciała i wiarę w siebie, i to, że można sobie poprawić sylwetkę w dość prosty, wiosnachoć długotrwały sposób. Ćwiczenia to jedno (bo każda z nas o nich myśli), ale przede wszystkim skupić się trzeba na diecie.
Koniec z wyrzeczeniami, z katowaniem się „cud” dietami, i, przede wszystkim, głodówką. Niektóre pomysły są skuteczne, ale wymagają tego, by odmawiać sobie sporo z przyjemności, jaką jest jedzenie. O wiele lepiej jest wyrzucić wszystko co szkodliwe (no, czasem można sobie pozwolić) i zastąpić zdrowymi zamiennikami. Witaminy zamiast cukru, niezdrowego tłuszczu i soli. Co Wy na to?
Zacznijmy od chleba (oczywiście tego zdrowego!), a właściwie tego, co na chlebie.
Kończymy z masłem i margaryną. Tłuszcz, utwardzony, w dużej mierze z oleju palmowego. A z prawdziwe masło płaci się fortunę. W zamian proponuję trzy propozycje past kanapkowych, które będą idealne do świeżego, chrupiącego pieczywa. A i do czerstwego, odgrzanego w piekarniku czy tosterze się nadają!

Koszt każdej z nich – można się zmieścić w kilku złotych 😉
 
Propozycja #1:

PASTA z AWOKADO i JAJEK

Co musisz mieć?awokado

  • 3 jajka
  • 1 dojrzałe awokado
  • mała czerwona (bo ładniej wygląda) cebula. Ale zwykła też może być.
  • sok z cytryny

Do tego: miseczka, tłuczek lub coś do ucierania.
 
Na początek, gotujemy jajka na twardo. Obieramy i wsadzamy do miseczki. Niech ostygną. Awokado kroimy wzdłuż na pół, potem wyjmujemy pestkę, a następnie łyżeczką lub nożykiem wydłubujemy miękki miąższ i dodajemy do przygotowanych wcześniej jajek. Rozgniatamy lub ucieramy razem jajka i awokado, na jednolitą masę. Jeśli ktoś woli „widzieć co je”, polecam wszystko drobno posiekać. Cebulkę obieramy i bardzo drobno siekamy. Ze względów estetycznych polecam cebulę czerwoną, ale zwykła też się nada. Choć ma nieco mocniejszy smak i zapach. Wszystko razem mieszamy i doprawiamy do smaku solą, pieprzem oraz odrobiną soku z cytryny.

Można jeść!
 
Propozycja #2:

PASTA GRYCZANO – PIECZARKOWA

  • Składniki (na całkiem sporą porcję): pieczarki
  • Kasza gryczana – ok 50g
  • Pieczarki – 300 – 400 g
  • Czosnek – 2 ząbki
  • Olej kokosowy – 1 łyżka
  • Sok z cytryny – łyżka
  • Przyprawy: sól i pieprz

 
Kaszę gryczaną gotujemy w lekko osolonej wodzie, musi być miękka, by dobrze łączyć się z innymi składnikami. No i ten zapach…

Pieczarki oraz czosnek (2 ząbki) kroimy w cienkie paski i lekko skrapiamy sokiem z cytryny. Całość podsmażamy na łyżce oleju rzepakowego (nie dłużej jak 5 minut). Niech się lekko zrumienią, ale nie spalą. Uwaga w szczególności na czosnek, szybko robi się chrupiący. Ostudzoną kaszę i pieczarki miksujemy blenderem lub ucieramy moździerzem z dodatkiem łyżki oleju rzepakowego. Całość doprawiamy do smaku zgodnie z naszymi upodobaniami. Można dodać np. paprykę peperoncino lub pietruszkę.
 
Propozycja #3:

PASTA z TOFU

  • opakowanie serka tofu (180g)tofu
  • pół limonki
  • pęczek szczypiorku
  • kilka listków świeżej bazylii
  • sól morska
  • pieprz
  • kolendra

 
Kostkę tofu dokładnie ucieramy, aby uzyskać gładką masę (ja zrobiłam to za pomocą blendera). Następnie dodajemy sól morską, pieprz, kolendrę oraz sok wyciśnięty z połówki limonki. Szczypiorek i bazylię drobno siekamy i dorzucamy do kremu. Mieszamy. Całość należy odstawić do lodówki na około godzinę. Składniki muszą się połączyć i „przegryźć”. A całość delikatnie schłodzić. Tak smakuje najlepiej.
 

0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *