smalec z fasoli

Smalec rodzi bardzo różnorodne skojarzenia. Dla zdeklarowanych mięsożerców to tzw. pyszny dżem ze świni, dla innych rzecz której nie da się przełknąć. Wszak to najczęściej sam tłuszcz z przyprawami… A jednak, choć sama go nie jadam…, wiem, że ma charakterystyczny i ciekawy smak oraz bywa nieocenionym dodatkiem przy stole.

Dla wegetarian i wegan, którzy są go ciekawi, a także tych, którzy pragną stopniowo eliminować mięso z diety, lub  po prostu chcą spróbować czegoś nowego, proponuję tani, smaczny i zdrowy zamiennik z… fasoli. Tak, nie przesłyszeliście. Moi znajomi mięsożercy mówią, że smakiem nie odbiega znacznie od oryginału. Na dodatek łatwo można go przygotować. Szybciej niż normalny smalec!

Lista składników:
  • fasola, to podstawa. Wystarczy puszka białej fasoli (można też ugotować, wtedy nieco ponad szklanka).
  • oliwa – wg uznania (ja nie dodaję)
  • duża cebula (lub dwie średnie)
  • kwaśne (!) jabłko
  • przyprawy: liść laurowy, ziele angielskie, pieprz, sól, majeranek 
  • woda

 

fasolaMożna dodać także własne składniki, np. śliwki, zioła prowansalskie, cząber, czosnek. Fasolę ucieramy lub miksujemy na gęsta masę, doprawiamy solą, pieprzem i odrobiną (ok. 50-90 ml) wody. Cebulkę kroimy i smażymy na lekki brąz razem z przyprawami. Liście laurowe i ziele wyciągamy (ale można zostawić, jeśli ktoś lubi; będą dalej dawać smak) i całość dodajemy do przygotowanej wcześniej fasoli. Dodajemy starte jabłko. Całość mieszamy łyżką tak, by wszystko ładnie się połączyło. Można użyć miksera/blendera.

 

Zdrowo i smacznie! Można? Ależ tak, trzeba tylko chcieć 🙂

 

0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *