Mięsa nie jadam. Ze względów światopoglądowych i nie tylko. Ale nie bronię nikomu spożycia potraw mięsnych, pod warunkiem, że nie opycha się nimi codziennie. W dużych ilościach mięso wykazuje się szkodliwym wpływem na ludzi. Mimo, że smaczne i „jemy je od wieków”, warto abyś zastanowił nad, drobnymi nawet, ograniczeniami, jeśli nie chcesz  przechodzić na dietę roślinną czy wegetariańską.

Zacznijmy od ryb (drób i wołowinę omówimy za jakiś czas). Jak je przygotować?

Świeże ryby

Świeżą rybę, np. pstrąga, można gotować na parze, z warzywami lub odpowiednimi przyprawami (np. z cytryną  lub limonką, pietruszką, kilkoma kroplami sosu sojowego).

Jeśli gotować całą rybę w wodzie, to na małym ogniu i razem z grzbietem. Inaczej mięso będzie się strzępić, a jeśli ma dobrze wyglądać na talerzu, nie można sobie pozwolić na duże straty w formie fizycznej potrawy.

Kawałki, dzwonka, można gotować w wyższych temperaturach. W przypadku ryb morskich – najlepiej z warzywami.

Co do pieczenia… Świetne będą smakować także świeże ryby morskie z grilla, upieczone w folii razem z warzywami (cebulką, ziemniakami i marchwią). Zyskają wówczas delikatny posmak, który ciekawie komponować się będzie z wyżej wymienionymi dodatkami. Słodkowodne najlepiej doprawiać cytryną, pietruszką, ziołami lub czosnkiem.

Te same zabiegi można stosować w przypadku piekarnika.

fish-1158895_1920Ryby mrożone najczęściej się smaży, w panierce, na patelni lub w głębokim tłuszczu. To najmniej zdrowa wersja, ponieważ zawierają sporo wody, a samo smażenie pozbawia je wielu substancji odżywczych.  No i… często się rozpadają. Jeśli decydujemy się na mrożony filet, dobrze jest wybrać dorsza (grubsze mięso), tilapię. Nie polecam mintaja, choć smaczny. Rozpada się, konieczna więc będzie gruba panierka! Jeśli smażymy, to na oleju kokosowym albo na maśle klarownym.

Uwaga! Pamiętajmy, by świeżą rybę, jeśli kupujemy ją w całości lub łapiemy na wędką, obrać z łusek, odciąć głowę i starannie usunąć wnętrzności.

 

sushi-975075_1920

 

Można też jeść ryby… na surowo. Najlepiej w postaci sushi (o tym za jakiś czas) lub matiasów. Te ostatnie przygotowuje się niezwykle łatwo!

Przepis na matiasy:

Potrzeba około 500 g filetów śledziowych, które należy wymoczyć w wodzie, by pozbyć się dużej ilości soli (chyba, ze kupujecie w oleju). Kroimy je w kawałki, przekładamy posiekaną cebulką (dużo cebuli, kilka sporych główek), doprawiamy pieprzem, odrobiną papryki (można i chilli), ziół i… zalewamy olejem. Całość odstawiamy na około dobę do lodówki.

0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *