Jakiś czas temu zostałam poproszona przez współpracujący portal fitness.wp.pl o opinię na temat częstych u wielu osób poobiednich zachcianek na słodkie desery. Efekt w postaci artykułu zamieszczam poniżej 🙂
 

Zupa, drugie danie i deser. Ten ostatni musi być koniecznie słodki, z dużą ilością bitej śmietany, lodów i czekoladowej posypki. Bądźmy ze sobą szczerzy, większość z nas tak ma. Ale skąd w nas ta ochota, skoro ledwo zmieściliśmy w siebie ostatnią porcję mięsa i ziemniaków?

— Chęć na „coś” słodkiego po obiedzie wynika zazwyczaj z kilku powodów. Pierwszy to przyzwyczajenie organizmu. To pewien nawyk, który zazwyczaj dłuższy czas praktykowaliśmy — mówi dla WP fitness Joanna Stachowicz-Skałecka, dietetyczka, autorka strony „Trenerka Zdrowej Diety”.

Skąd w nas ta ochota na słodycze? Czytajcie dalej.
 

Jemy nieregularnie

Rano wstajemy za późno, wypijając tylko na szybko mocną kawę. Potem odwozimy dzieci do szkoły i spóźnieni przychodzimy na zebranie w pracy. W rezultacie śniadanie jemy o godz. 12. Obiad? Raczej późny i ciężkostrawny. A potem kanapki, kilka ciastek i ostatnia porcja lodów z zamrażalnika. Też tak masz?

— Chęć na słodycze spowodowana jest nadmiernym wytworzeniem insuliny przez trzustkę. Obniża to poziom cukru we krwi, a dalej zaostrza apetyt na słodkie. Do takiej sytuacji dochodzi zazwyczaj, gdy np. nie jemy cały dzień, a po dłuższej przerwie wygłodniali „pochłaniamy” na szybko posiłek – mówi dietetyczka.

Nieregularne jedzenie, nadmiar węglowodanów, niedobór błonnika i długotrwałe przerwy między posiłkami powodują skoki cukru w naszym organizmie. A to z kolei budzi w nas apetyt na słodycze.

 

Posiłki o wysokim indeksie glikemicznym

Współczesny świat pędzi. Nie mamy czasu na przygotowywanie posiłków. Ma być smacznie, ale przede wszystkim – szybko. W rezultacie to, co jemy nie jest przez nas do końca przemyślane.

— Jemy co popadnie, dostarczając tym samym do organizmu zbyt wiele węglowodanów. Zazwyczaj to właśnie na nie mamy największą ochotę – komentuje ekspertka.

Posiłki o wysokim indeksie glikemicznym działają tak samo jak te spożywane nieregularnie. Powodują szybki wzrost, a następnie spadek poziomu glukozy we krwi. Rezultatem jest apetyt na coś słodkiego.

 

Brak węglowodanów złożonych w diecie

Jesteś na diecie? Zamiast liści sałaty, sięgnij po makaron pełnoziarnisty bądź kaszę gryczaną. Tylko zbilansowane posiłki dostarczą potrzebnej ilości węglowodanów złożonych. A jeżeli organizm poczuje ich brak, będzie wysyłał inne sygnały. Jednym z nich jest wzmożony apetyt na „coś słodkiego”.

— Najprostszą zasadą, od której powinniśmy zacząć naszą walkę ze spożywaniem słodyczy, wcale nie jest ich drastyczne cięcie. Takie zachowanie skazane jest raczej na pewne niepowodzenie. Nasz organizm potrzebuje aż trzech miesięcy na odzwyczajenie się od słodkiego — wymienia dietetyczka.

Jak z tym skończyć?

Jak walczyć z chęcią na słodycze po zjedzeniu posiłku? Postawmy na regularne jedzenie – najlepiej w małych porcjach co 3–4 godziny.

— Ważna jest też odpowiednio zbilansowana dieta oparta o produkty z niskim i średnim indeksem glikemicznym oraz odpowiednia ilość błonnika. W walce z apetytem na słodkie pomogą nam również cynamon, kardamon, ostre przyprawy, jak papryczka chili czy też herbata z morwy białej – komentuje dietetyczka.

 
Link do artykułu na Wirtualnej Polsce: KLIKNIJ TUTAJ
 

0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *